Kaszuby to jedyna polska kuchnia zbudowana wokół ryby jako codziennego, a nie świątecznego składnika. Do tego dochodzą jeziora, lasy i bardzo uboga ziemia, która wymusiła oszczędność: suszone owoce zamiast cukru, brukiew zamiast mięsa, ziemniak w każdej postaci. Efekt jest zaskakująco lekki jak na polską kuchnię regionalną.
Kaszubi mieszkają na Pomorzu od stuleci, a ich gospodarka opierała się na rybołówstwie morskim i jeziornym, drobnym rolnictwie na piaszczystych glebach oraz na lesie. Ryba była tania i dostępna cały rok — wędzona, solona, marynowana — a mięso pojawiało się rzadko. Kontakty z Niemcami i Skandynawią przyniosły techniki wędzenia i marynowania, które do dziś odróżniają kuchnię kaszubską od reszty kraju.
Drugim filarem jest brzad, czyli suszone owoce: jabłka, gruszki i śliwki suszone w piecu chlebowym, używane do zup, kompotów i jako słodycz sama w sobie. W regionie bez sadów przemysłowych i bez taniego cukru to był jedyny sposób na słodki smak zimą. Trzeci element to ziemniaki i brukiew, z których powstały plincy, zupy i dania jednogarnkowe. Po wojnie do kuchni Pomorza doszły wpływy kresowe przywiezione przez przesiedleńców, dobrze widoczne w Gdańsku i okolicach.

Płaty solonego śledzia wymoczone i podane w słodko-kwaśnej zalewie z cebulą, przecierem pomidorowym i przyprawami korzennymi, schłodzone przez noc. Klasyczna przystawka regionu, jedzona z chlebem i ziemniakami.
Warianty: Śledź w śmietanie, w oleju z cebulą, z jabłkiem i suszoną śliwką

Tłusta ryba jeziorna wędzona w gorącym dymie olchowym, podawana na ciepło lub na zimno z pieczywem i chrzanem. Najbardziej luksusowy produkt kuchni kaszubskiej, sprzedawany przy jeziorach na sztuki.
Warianty: Węgorz w galarecie, zupa z węgorza, węgorz z rusztu

Na suszonych owocach, lekko zagęszczana, podawana z kluskami lub kładzionymi kluseczkami. Słodko-kwaśna, serwowana jako danie główne, a nie deser — to jedno z największych zaskoczeń dla przyjezdnych.
Warianty: Z kluskami lanymi, z makaronem, wersja zabielana

Placki z tartych ziemniaków, cienkie i chrupiące, smażone na smalcu i podawane ze śmietaną, cukrem albo z solonym śledziem. Kaszubska wersja placka ziemniaczanego, jadana o każdej porze dnia.
Warianty: Plincy ze śledziem, ze śmietaną, w wersji na słodko

Gęsta zupa jednogarnkowa z brukwi, ziemniaków i wędzonki, doprawiona majerankiem. Danie zimowe, w regionie traktowane jako pełny obiad.
Warianty: Z żeberkiem, wersja postna, wersja z marchwią

Świeży filet w cienkiej panierce z mąki, smażony na maśle, podawany z ziemniakami i surówką z kiszonej kapusty. Podstawa smażalni na całym wybrzeżu.
Warianty: Dorsz pieczony, w cieście naleśnikowym, z sosem koperkowym

Kluski ziemniaczane podane z sosem z suszonych owoców i bułką tartą na maśle. Danie łączące dwie podstawy kaszubskiej spiżarni.
Warianty: Z cukrem, ze śmietaną, w wersji z powidłami

Gęś nadziewana jabłkami i suszonymi śliwkami, pieczona powoli, podawana z ziemniakami i kapustą. Danie listopadowe i weselne, obecne w regionie od pokoleń.
Warianty: Z kaszą, z brzadem, w wersji duszonej

Na głowach i ościach, z warzywami korzeniowymi i ziemniakami, doprawiona koperkiem.

Na świeżych kurkach z borów tucholskich, zabielana śmietaną, z kluseczkami.

Na leśnych borówkach, słodko-kwaśna, podawana z kluskami lanymi lub makaronem.

Na kiszonej kapuście z wędzonym mięsem i ziemniakami; łagodniejsza od górskiej.

Suszone jabłka i gruszki jedzone jak słodycze; dawniej podstawowa zimowa przekąska dzieci.

Drożdżowe placuszki smażone na głębokim tłuszczu, posypane cukrem — kaszubski krewny pączków.

Drożdżowy spód z warstwą leśnych borówek i kruszonką, pieczony w blaszce.
Wybrzeże ma najbardziej naturalny street food w Polsce: smażalnie ryb, wędzarnie przy portach i budki z rybą w bułce działające od maja do września. Na Kaszubach właściwych rolę tę pełnią przydrożne wędzarnie z węgorzem i pstrągiem oraz sezonowe stragany z brzadem i miodem. Trójmiasto dołożyło do tego halę targową i food trucki serwujące śledzia w nowoczesnych zestawach oraz kanapki z rybą wędzoną, a lokalne bistra pracują nad odświeżeniem zupy brzadowej.

Świeżo usmażony dorsz lub flądra w pieczywie z surówką — nadmorska klasyka jedzona na stojąco.

Sprzedawany na sztuki i na wagę, ciepły, zawijany w papier; kupowany przy jeziorach kaszubskich.

Suszone owoce sprzedawane w papierowych torebkach na targach — najstarszy słodycz regionu.
Przy stole: W smażalni pytaj o rybę z dnia, a nie o konkretny gatunek z karty — dostępność zależy od połowu. Kupując węgorza z wędzarni, nie proś o filetowanie: je się go w całości, oddzielając mięso od ości palcami.
Kaszuby i Pomorze to kuchnia ryby, dymu i suszonych owoców — trzech rzeczy, które w reszcie Polski występują osobno i rzadko. Zupa brzadowa i śledź po kaszubsku pokazują region lepiej niż jakikolwiek przewodnik, a węgorz z wędzarni jest jego najbardziej luksusowym smakiem. Zacznij od ryby w porcie, a potem jedź w głąb Kaszub po brzad.
Konta i karty, z których sami korzystamy za granicą. Linki polecające — cena dla Ciebie się nie zmienia.
Promocje bankowe →