Kuchnia niemiecka to więcej niż golonka i piwo — choć jedno i drugie robi po mistrzowsku. To kraj półtora tysiąca rodzajów kiełbas, chleba wpisanego na listę dziedzictwa UNESCO, precli prosto z pieca i regionalnych dum, o które kłócą się sąsiednie miasta. Ten przewodnik jest dla podróżnika, który chce trafić do piwiarni i na targ zamiast do turystycznej pułapki, i dla domowego kucharza, który chce ugotować porządny niemiecki obiad. Klimat: konkretnie, obficie i z kuflem, który ma swoją powagę.
Niemiecka kuchnia rosła w rytmie regionów, bo jednolite Niemcy to wynalazek dość świeży: Bawaria jadła po swojemu (białe kiełbaski przed południem, precle, piwo z klasztornych browarów), Szwabia lepiła pierożki i tarła spätzle, Nadrenia dusiła mięso w occie, a północ żyła śledziem i marynatami. Piwo od 1516 roku pilnowane jest prawem czystości Reinheitsgebot — jednym z najstarszych przepisów żywnościowych świata — a browary klasztorne warzą nieprzerwanie od średniowiecza.
Dwudziesty wiek dopisał dwa rozdziały: currywurst — kiełbasę z sosem pomidorowo-curry wymyśloną w powojennym Berlinie z tego, co dały alianckie przydziały — oraz döner kebab w bułce, który z rąk tureckich imigrantów stał się ulubionym fast foodem kraju. Dziś niemiecka kuchnia to podwójne życie: tradycyjne gospody Gasthaus z obrusami i sznyclem oraz uliczne budki Imbiss, przy których je cały przekrój społeczeństwa.
Wieprzowina we wszystkich postaciach, kiełbasy (ponad tysiąc pięćset odmian), ziemniaki i kluski, kapusta świeża i kiszona, ogórki i marynaty, musztardy od słodkiej bawarskiej po ostrą, chrzan, jabłka, a na słodko — masa maślano-drożdżowych wypieków. Chleb to osobny świat: setki gatunków, z ciemnym żytnim na czele, i precel z grubą solą. Techniki: pieczenie i duszenie mięs w piwie lub occie, kiszenie, grillowanie kiełbas na rożnach i cała sztuka piekarnicza, która dała Niemcom UNESCO za kulturę chleba.
Obiad tradycyjnie ciepły w południe, za to wieczorem częsty jest Abendbrot — „chlebowa kolacja” z wędlinami i serem. Kawa z ciastem o 15-16 (Kaffee und Kuchen) to niedzielna instytucja jak u nas podwieczorek u babci. W piwiarni siada się przy długich stołach także z obcymi, a w Bawarii miejsce przy Stammtisch — stole stałych bywalców — trzeba sobie zasłużyć. Rachunek dzieli się bez skrępowania: kelner zapyta „razem czy osobno?” i nikt nie mrugnie okiem.

Bratwurst z grilla w bułce z musztardą to niemiecka ulica w pigułce — od malutkich norymberskich (podawanych po sześć-dwanaście sztuk z kapustą) po grube turyńskie z majerankiem. Currywurst to berlińska legenda: pokrojona kiełbasa zalana sosem pomidorowym z curry, z frytkami, jedzona plastikowym widelczykiem przy budce. Berlin traktuje ją tak poważnie, że doczekała się własnych rankingów i sporów o najlepszą budkę.

Golonka pieczona długo, aż mięso odchodzi od kości, a skóra zamienia się w szklistą, chrupiącą skorupę. Podawana z knedlem ziemniaczanym lub chlebowym i kapustą, w piwiarni — z litrowym kuflem. Bawarski pomnik obfitości; jedna sztuka spokojnie karmi dwie osoby, choć nikt się do tego nie przyzna.

Cienko rozbity kotlet w złotej panierce, większy od talerza — duma każdej gospody. Wiener Schnitzel z cielęciny to formalnie Austria, więc Niemcy jedzą „Schnitzel Wiener Art” z wieprzowiny, plus własne szkoły: Jägerschnitzel z sosem grzybowym, Zigeuner z paprykowym. Do tego frytki albo sałatka ziemniaczana i plasterek cytryny.

Ciemnozłoty, błyszczący od ługowej kąpieli, z grubą solą: chrupiący w cienkich ramionach, miękki w brzuszku. W Bawarii towarzyszy białym kiełbaskom i piwu, w Szwabii smaruje się go masłem na śniadanie. Świeży precel z piekarni a pakowany z marketu to dwa różne wszechświaty.

Nieregularne kluseczki spätzle skrobane z rzadkiego ciasta wprost do wrzątku, przekładane warstwami topionego sera górskiego i przykryte górą smażonej na złoto cebuli. Szwabsko-alpejski comfort food, po którym drzemka jest nie opcją, lecz obowiązkiem. Wersja podstawowa spätzle z sosem to dodatek do pieczeni.

Wołowina marynowana kilka dni w occie z korzeniami, potem duszona powoli; sos — słodko-kwaśny, w Nadrenii zagęszczany piernikiem i rodzynkami. Niedzielna pieczeń w najczystszej postaci, podawana z knedlami lub kluskami i modrą kapustą. Danie, które wymaga planowania — i wynagradza je z nawiązką.

Delikatna cielęco-wieprzowa kiełbaska z natką, podgrzewana (nie gotowana!) i podawana przed południem ze słodką musztardą, preclem i pszenicznym piwem. Rytuał ma zasady: je się ją do wybicia południa, wysysając ze skórki albo krojąc wzdłuż — a spór o technikę dzieli Bawarię serdecznie od pokoleń.

Mięso z pionowego rożna w chrupiącej bułce z surówkami i sosami — w tej formie wymyślony przez tureckich imigrantów w Berlinie lat 70. i stąd rozlany na całą Europę. Dziś to najczęściej jedzony uliczny posiłek Niemiec, a kolejki przed najlepszymi budkami zawijają się za róg. Historia migracji, którą da się zjeść.

Narodowy dodatek w dwóch obozach: południe robi ją na ciepło, z octem, bulionem i cebulą, bez majonezu; północ — na zimno, z majonezem i ogórkiem. Towarzyszy sznyclom, kiełbaskom i wigilijnym parówkom (tak, to klasyk niemieckiej Wigilii). Każda rodzina ma jedynie słuszny przepis.

Czekoladowe blaty nasączone wiśniówką kirsch, bita śmietana, wiśnie i czekoladowe wiórki — król niemieckiej kawy z ciastem. Obok niego cała cukiernicza liga: sernik Käsekuchen, szarlotka Apfelstrudel (adoptowana z Austrii) i drożdżowe placki z kruszonką. Niedzielne Kaffee und Kuchen bez ciasta nie istnieje.
Każdy link prowadzi do Map Google — sprawdzisz aktualne godziny, opinie i czy miejsce nadal działa, zanim się wybierzesz.
| Danie | Co jest trudne | Czym zastąpić w Polsce |
|---|---|---|
| Sznycel | Cienkie rozbicie i panierka, która „faluje” | Schab lub udziec wieprzowy rozbity przez folię; smaż w głębokim maśle klarowanym, potrząsając patelnią — panierka ma się unieść |
| Käsespätzle | Skrobanie klusek | Tarka o dużych oczkach albo praska do ziemniaków nad wrzątkiem; ser górski zastąpi ementaler z odrobiną dojrzałego żółtego |
| Golonka pieczona | Chrupiąca skóra | Podgotuj golonkę w piwie z warzywami, potem piecz ostro, smarując piwem; naciąć skórę w kratkę |
| Sauerbraten | Kilkudniowa marynata | Ligawa lub łata w occie winnym z korzeniami 2-3 dni; piernik do sosu = 2-3 pierniczki z marketu |
| Currywurst | Żadna | Dobra parówka/kiełbasa biała parzona, sos: ketchup + curry + papryka wędzona + odrobina octu, chwilę zagotować |
| Precle | Kąpiel ługowa | Domowa wersja: kąpiel w mocnym roztworze sody (ostrożnie, wrzątek) daje 80% efektu bez chemii spożywczej trudnej do kupienia |
Kuchnia niemiecka to rzemiosło: kiełbasa, chleb i piwo doprowadzone do perfekcji przez wieki cechowej dumy. Nie ma tu udawania — jest konkret, porcja i porządek. Zacznij w domu od käsespätzle albo domowego currywursta (kwadrans pracy), a na miejscu usiądź w biergarten przy długim stole z obcymi ludźmi — z preclem, kuflem i golonką na spółkę. Zrozumiesz wtedy, że ta kuchnia to przede wszystkim wspólny stół.
Konta i karty, z których sami korzystamy za granicą. Linki polecające — cena dla Ciebie się nie zmienia.
Promocje bankowe →